wtorek, 31 maja 2016

Carla Montero - Szmaragdowa tablica

Autor : Carla Montero
Tytuł :  Szmaragdowa tablica
Tłumaczenie : Wojciech Charchalis
Stron : 672
Gatunek: Kryminał
Kiedyś krążyłam w jednej z księgarni wokół " Szmaragdowej tablicy ", pięknie wydana książka przyciągała oko. Okładka wydaje mi się fenomenalna i wprost kojarzy się z czasami wojny. Ta jednak dalej mnie intrygowała. Postanowiłam ją przeczytać, mimo tego, że odkładałam ją dość długo na później, a spowodowane to było rozmiarem powieści, który jest dość imponujący. Znając już autora sięgam po bardziej opasłe tomiska, kierując się na zasadzie wyzwania, jednak kiedy nie jestem zaznajomiona z stylem pisarskim, odczuwam pewne obawy czy, aby na pewno tekst mnie zaciekawi i czy aby nie utknę na dłuższy czas przy tej lekturze, bo z zasady nie lubię odkładać rozpoczętej lektury, która mnie faktycznie nie odrzuca.

 Jedną z czołowych bohaterek jest Anna, która wraz ze swoim partnerem Konradem prowadzą spokojne życie oddając się swoim pasją. Ona pracując w muzeum, on kolekcjonując wyszukane dzieła sztuki. Ich spokojne życie zaburza list którego data wskazuje na czasu II Wojny Światowej, którego treść naprowadza ślad poszukiwanego od lat obrazu zatytułowanego Astrolog. Konrad znając się na ogromnej wartości dzieła namawia Annę do próby znalezienia go. Obraz ma jednak długą i niezbyt wesołą historię, którą podczas poszukiwań poznaje kobieta.  Major SS Georg von Bergheim dostaje rozkaz znalezienia Astrologa, ponieważ jest przekonany, że kryje on sekret. Poszukiwania prowadzą do Żydówki Sary Bauer. Obydwie historie mają wiele wspólnego.


Akcja książki toczy się dwutorowo. Poznajemy historię młodej Żydówki i Majora SS podczas wojny, oraz historię Any która już w czasach teraźniejszych odczytuje tajemniczy list, który sugeruje istnienie Astrologa, obrazu którego pragnął sam Hitler, ponieważ posiadł on odpowiedź na rzekomą zagadkę którą kryje Szmaragdowa Tablica i postanawia go odnaleźć. Każdy z tych wątków opowiada osobną historię, która po wielu latach łączy się w całość. Każdy z nich posiada swoją akcje, która czasami przyspiesza, a później karmi nas tematami jakże istotnymi, a jednak nie do końca ciekawymi. Na początku lektury jest sporo tekstu w którym czytamy o obradach i planach Majora Georga, przy których przyznam się bez bicia przebiegałam jedynie po tekście i przewracałam stronę z nadzieją, że właśnie tam skończy się rozdział i znajdę coś ciekawszego. W miarę jak toczy się akcja historia Sarah Bauer i Geogra von Berheima zaczyna się bezpośrednio przeplatać, przez co tekst dla mnie stał się znacznie bardziej znośny, bo znacznie rzadziej pojawiają się utarczki polityczne.
Jestem trochę zawiedziona książką, chociażby z tego powodu, że tak naprawdę Szmaragdowej Tablicy w Szmaragdowej Tablicy jest niewiele. Coś tam czytamy o Astrologu, który musi być strzeżony jak oczko w głowie przez Sarah, ale czytelnik który nie jest obeznany w temacie nie do końca jest pewien o czym czyta. W sumie może to przez moją nieuwagę, do tej pory nie wiem co miał Astrolog do Szmaragdowej Tablicy. Liczyłam na uszczypnięcie trochę historycznych faktów, a dostałam bardziej coś w stylu zakazanej miłości. Wow, ale nie tego oczekiwałam. Wątek Any również jakoś nie zapadł mi w pamięci, przez co w sumie nawet nie do końca wiem jak ubrać w słowa tę historię. Dopiero pod koniec książki faktycznie się wkręciłam i te czytanie szło mi znacznie szybciej niż wcześniej. Spodziewałam się czegoś znacznie lepszego, a dostałam przeciętny tekst, których możemy znaleźć na półkach bibliotek całe mnóstwo. Tekst jest łatwy w odbiorze, więc jeśli ktoś szuka lekkiej książki na nudne popołudnie, może sięgnąć po to wielkie tomisko, jednak ja na pewno już do niej nie wrócę.

Moja ocena: 5,5/10