niedziela, 29 grudnia 2013

Tess Gerritsen - Milcząca dziewczyna - Kolejne zagadki do rozwiązania.

Autor - Tess Gerritsen
Tytuł - Milcząca dziewczyna
Tytuł oryginału - The silent girl
Gatunek - Thriller medyczny
Stron - 432


Uwielbiam Gerritsen, a szczególnie serię o detektyw Isles i doktor Rizzoli. Tym razem udało mi się dorwać " Milczącą dziewczynę".
Za ulubionym autorem kryje się ktoś, kto idealnie trafia w twoje gusta, tak właśnie jest pomiędzy mną a Tess Gerritsen. Niemal każda jej książka trafia na u mnie na półkę z nazwą ulubione.
W Chinatown zostaje odkryte makabryczne zabójstwo młodej kobiety. Odcięta dłoń jak i prawie odrąbana głowa nie tylko przerażają ale i zastanawiają. Z rozwojem historii dowiadujemy się, że wszystkie wydarzenia nawiązują do masakry, która miała miejsce 19 lat wcześniej. Dochodzą do tego tajemnicze zniknięcia, mało tego, pojawia się również istota, szybka, zwinna która sprawia wrażenie jakiegoś nadprzyrodzonego wymysłu. I tutaj pojawia się duży znak zapytania, kim bądź czym jest ta człekokształtna istota? Zaczynamy więc snuć podejrzenia, a kiedy wydaje się nam, że jesteśmy niemal pewni swoich przypuszczeń, autorka znowu zaskakuje i podsuwa nam zupełnie kogoś innego.
Gerritsen zagłębia się w kulturę, sztuki walki oraz w legendy Chińskie, po których nie spodziewałam się że w ogóle mnie zainteresują, a jednak. Zdecydowanie jest to jedna z tych książek, przy których idzie zapomnieć o całym świecie. Trochę już poczytałam książek tej autorki, więc mogę z czystym sercem stwierdzić że ta zalicza się do jednej z najlepszych. Dobry kryminał nie cechuje się tylko ciekawym morderstwem i rozwiązaniem problemu tylko zadaje pytania, a co lepsze nie odpowiada na nie tylko wymaga od czytelnika własnego zaangażowania w sprawę.
Poleciłabym każdemu kogo nie rusza trochę krwi ( uwielbiam opisy "zabawy" z luminolem, odkrywa nie jedną tajemnice której nie widać na pierwszy rzut oka ) i lubi ciekawe zagadki.

Moja ocena : 9/10



środa, 18 grudnia 2013

Jodi Picoult - Krucha jak lód

Autor - Jodi Picoult
Tytuł - Krucha jak lód
Stron - 541
Tytuł oryginału - Handle with care




Akurat tą recenzje odkładałam dość długo, ale głównym powodem był mój wyjazd po Polski. Więc tak, udało mi się znaleźć jedną z wielu książek Jodi Picoult, która została niemal błogosławiona na co poniektórych blogach, więc postanowiłam sprawdzić jej fenomen.
Po zapoznaniu się mniej więcej z poruszanym tematem w książce, do głowy przychodzi mi określenie " ciężkie tematy". O chorobie jest ciężko mówić, a głównie jak spotyka ona naszych bliskich a w szczególności niczemu nie winne dzieci. W " Kruchej jak lód" zapoznajemy się z historią małej Willow, która choruje na OI, czyli na wrodzoną łamliwość kości. Pozwolę sobie delikatnie przybliżyć życie takiej osoby, która nawet podczas spania, kichnięcia czy lekkiego potknięcia jest narażona na złamanie. Mała Willow mimo wieku 6 lat miała około 60 złamań a ta liczba się cały czas rosła, co oznaczało kolejne tygodnie spędzone w gipsie . OI jest tutaj głównym tematem, ale jest sporo wątków pobocznych ściśle powiązanych z chorobą. Picoult doskonale zobrazowała nam jak wygląda życie z cierpiącym na wrodzoną łamliwość oraz co się dzieje z kiedy dąży się za wszelką cenę do wyznaczonego celu. Nie wiemy o co chodzi, a jak nie wiemy to znaczy, że chodzi o pieniądze. Otóż, aby móc dać choremu jak najwyższy komfort życia potrzebna jest cała masa rehabilitacji, leków, przerobienia mieszkania pod niewielką osóbkę która mimo swojego wieku nadal będzie wyglądać na 3-latkę, a to wszystko kosztuje. Rodzice Willow decydują się walczyć w sądzie o " niedobre urodzenie", które powinno zakończyć się wysokim odszkodowaniem. Tak, dla mnie to określenie też strasznie brzmi. Zostają wypowiedziane kłamstwa, które tak faktycznie wcale nie muszą być kłamstwami, tylko gdzieś głęboko schowaną prawdą do której nie chce się nikt przyznać. Takie uczucia mam właśnie co do matki Willow.

Mnie książka trochę zmusiła do refleksji. Ile razy wymyślamy sobie jakieś problemy, które tak naprawdę nie istnieją, a my jakże z ich powodu cierpimy. Jest tyle istotek na tym świecie, które mimo niedogodności z jakimi przyszło im żyć, nadal potrafią utrzymać pogodę ducha, i patrzeć na świat zza różowych okularów. Ogromnie podziwiam takich ludzi i szczerze życzę im niepoddawania się.
Moja ocena : 8/10



poniedziałek, 9 grudnia 2013

"Drugi oddech" a " Nietykalni" Philippe Pozzo di Borgo

Autor - Philippe Pozzo di Borgo
Tytuł - Drugi oddech
Stron - 256
Tytuł oryginału - Le second souffle suivi du Diable gardien
Gatunek - Autobiografia




Nieświadomie trafiłam na kolejną autobiografię tym razem pana Pozzo, który jak sam siebie nazywa " urodzony w czepku", z bogatej wpływowej rodziny. W wieku 42 lat ulega wypadkowi, w wyniku którego zostaje sparaliżowany.

Książka jest podzielona na dwie części, w pierwszej z nich opisuje swoje życie przed wypadkiem, opowiada o stosunkach z żoną, usilnie stara się o potomstwo. Zapoznajemy się z życiem po wypadku, kiedy Pozzo jest zmuszony do nauczenia się jak żyć jako tetraplegik ( paraliż wszystkich kończyn ). W tym momencie poznajemy Abdela, pomocnika i opiekuna. Na tym praktycznie kończy się część pierwsza, dalej autor zagłębia się w teraźniejszości, która aż kipi samotnością i bezradnością. W drugiej części możemy bliżej poznać Abdela, osobę dość nieodpowiedzialną, wyrastającą w kryminalnym środowisku, któremu również problemy z prawem nie są obce i tutaj mi nasuwa się myśl jakim cudem człowiek o takiej mentalności i przeszłości może a nawet potrafi dobrze zająć się niepełnosprawnym. Sam Puzzo nazywa go Diabłem, ale i też "Diabłem Stróżem" jak sam nazwał jeden z rozdziałów.
Podsumowując znalazłam kolejna książkę, której ekranizacja jest zdecydowanie lepsza. Spodziewałam się więcej dowiedzieć się o Abdelu którego w filmie jest bardzo dużo, a w książce jest niestety to bardzo okrojone. Pierwsza część jest interesująca, dużo informacji, ciekawie się przedziera przez kolejne fakty z życia autora. Niestety kolejna część jest uboższa, powiem szczerze trochę nużąca. Po obejrzeniu filmu spodziewałam się czegoś bardziej spektakularnego, także bez jakiegokolwiek zagłębiania się w opis książki wzięłam się za czytanie, bo spodziewałam się, że przecież wiem co tam znajdę, no cóż, zdziwiłam się.

Moja ocena : 6/10





poniedziałek, 2 grudnia 2013

Plany na grudzień - Stosik

Tak więc zaczęłam sobie planować na jakie książki by się tu rzucić w grudniu. Niesamowitą ochotę mam na " World war Z" oraz "Gra w kłamstwa", może sprawię sobie prezencik na święta :) Nie będę sobie stawiać za wysokiej poprzeczki,bo z okazji świąt i wolnego mam całe mnóstwo planów które mam zamiar wcielić w życie.

  1. Philippe Puzzo di Borgo - Drugi oddech
  2. Jodi Picoult - Krucha jak lód
  3. Carlos Ruiz Zafon - Światła września - 
  4. Nicholas Sparks - Na ratunek
  5. Andrzej Sapkowski - Wiedźmin Sezon burz
  6. Tess Gerritsen - Dawca