środa, 30 kwietnia 2014

Giovannio Guareschi- Don Camillo

Autor : Giovannio Guareschi
Tytuł : Don Camillo

Bardzo rzadko zdarza mi się podchodzić do jakiejś książki 2 razy.  W tym przypadku własnie tak było. Za pierwszym razem książka kompletnie nie przypadła mi do gustu więc odłożyłam ją na bok, miałam wrażenie że nie wiem o czym czytam, więc stwierdziłam że nie ma to dalszego sensu i zakończyła czytanie. Po jakimś czasie jednak książka na tyle mnie intrygowała swoim widokiem, że zaczęłam ją od początku. Może dlatego że długość książki nie jest powalająca, przez co stwierdziłam że jeśli nie będzie mi się podobała to nie będę się męczyć długo :)

Historia opowiada o proboszczu Don Camillio, który zawzięcie konkuruje wraz z wójtem Pepponem z którym mimo różnicy w poglądach politycznych jest jego serdecznym przyjacielem. Dodatkowo poznajemy jeszcze mieszkańców miasteczka w krótkich opowiadaniach.

Powiem szczerze, że nie wiem co mam sądzić o tej książce, z jednej strony całkiem humorystyczna ( jednak mnie jakoś brzuch nie rozbolał ze śmiechu ) a z drugiej chyba jednak nie moje klimaty. Dzięki temu idzie czytać i nawet całkiem dobrze się przedziera przez tekst, jednak jest on pisany nieco innym językiem, niż reszta książek. No cóż mogę powiedzieć na temat tej książki, nie zrobiła na mnie wrażenia i wiem już dziś że nie sięgnę po inne książki z tym bohaterem. Niestety po takich opiniach jakie czytałam, zawiodłam się bo liczyłam na coś stanowczo lepszego.
Moja opinia : 5,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu : 

wtorek, 29 kwietnia 2014

Federico Moccia - Tylko Ciebie chcę

Autor : Federico Moccia
Tytuł: Tylko Ciebie chcę
Tytuł oryginału : Ho voglia di te
Stron : 480
Gatunek : Literatura młodzieżowa



Całkiem niedawno mogliście przeczytać moją recenzję na temat " Trzech metrów nad niebem", niestety nie byłam do końca zadowolona lekturą, ale stwierdziłam że jeżeli mam okazję to przeczytam i drugą część. Zazwyczaj pierwsza część z serii jest najlepiej oceniana, jednak nie zawsze, tą książkę zaliczam zdecydowanie do tej drugiej grupy. Gdy patrzę na okładkę mam wrażenie że ktoś odwalił robotę, bez szczególnych efektów, bo jest po prostu tandetna, i gdybym miała oceniać książkę po okładce, nie zwróciłaby mojej uwagi. Jeżeli ktoś ma zamiar przeczytać część pierwszą i nie orientuje się w temacie, odradzam czytanie mojej opinii, bo mogę popsuć zabawę ;)

Po rozstaniu z Babi, Step postanawia rozstać się z Rzymem na 2 lata wyjeżdżając do Nowego Jorku, zostawiając za sobą całe dotychczasowe życie, a w szczególności tęsknotę za ukochaną z nadzieją że ból rozstania minie. Jednak postanawia wrócić. Zupełnie inny, nie myślący jedynie górą mięśni, spokojniejszy, może dlatego że starszy i w końcu poukładało mu się w głowie. Dostaję nawet pracę, i to nie byle jaką, bo posadkę w telewizji. Jednak nie obyło by się bez romansu, ale tym razem jest nią Gin, która jest nieporównanie lepszą postacią niż Babi! Poniekąd byłam szczęśliwa, że autor nie ciągnie wątku dotyczącego tej dziewczyny.

Poznajemy zupełnie innego Stepa, którego zdecydowanie bardziej darze sympatią, a Babi która nieco irytowała mnie swoim zachowaniem, jest zaledwie wspomniana, chociaż jej rola jest niezaprzeczalnie wpływa na rozwój sytuacji. Książka jest zdecydowanie dojrzalsza, nie podkleiłabym jej do kategorii młodzieżówek, ani do typowego romansidła. Końcówka jest bardzo zaskakująca, przy około 100 stronach do końca nie idzie się niemal oderwać od książki, bo akcja się tak rozwija. Nie kończy się dobrze, z resztą podobnie jak pierwsza część. Moim zdaniem jest bardziej warta przeczytania niż poprzednia.
Moja ocena : 8,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu :


środa, 23 kwietnia 2014

Tess Gerritsen - Ogród kości

Autor : Tess Gerritsen
Tytuł : Ogród kości
Tytuł oryginału: The Bone garden
Stron : 416
Gatunek : Thriller, sensacja, kryminał 




I kolejna książka Gerritsen wpadła w moje sidła. Zazwyczaj kiedy mam ochotę przeczytać coś dobrego, sięgam właśnie po jej książki i raczej się nie zawodzę, także nikt nie musi mnie do tego zachęcać. Dużego wyboru już nie mam, bo przeczytałam już większość książek tej autorki. Obawiam się tylko momentu kiedy stanę przed faktem dokonanym i przeczytam wszystkie :) A tak poza tematem  znacie może równie dobre serie książkowe?

Tym razem Gerritsen zagłębia nas w kolejną tajemnice, mianowicie szczątków znalezionych w ogrodzie na tyłach starej posiadłości, której aktualną właścicielką jest Julia Hamill. Kości okazują się być stare, a nawet bardzo stare, bo wstępne wyliczenia dają wynik około dwustu lat. Julia postanawia dowiedzieć się więcej na temat domu oraz próbuje rozwiązać tajemnicę kości należących niegdyś do kobiety i zaczyna z mała pomocą przeszukiwać historię. Tutaj autorka wprowadza nas w życie, które toczyło się w latach 1830. Norris Marshall, student medycyny zostaje wplątany w tajemnicze zabójstwa. Każde z nich dziwnym zbiegiem okoliczności związane jest ze szpitalem w którym praktykuje Norris. Jedyną osobą która widziała morderce i jest w stanie oczyścić go z zarzutów, jest irlandzka dziewczyna, która w tych czasach nie była wiarygodnym świadkiem ze względu na pochodzenie.

Myślę że nikogo nie zaskoczę, jak powiem że książkę czyta się niemal jednym tchem, bo jest na tyle wciągająca? Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych, dość odległych od siebie, które przeplatają się ze sobą. Wysoko postawiona poprzeczka, ale Gerritsen bez dwóch zdań podołała zadaniu. Jak zwykle bogate opisy sytuacji, sporo medycznych wątków, szczególnie dotyczących XIX w, w których dowiadujemy się na przykład o metodach leczenia, które praktykowali w tych czasach lekarze. Co prawda czytałam lepsze książki tej autorki, ale mogę zapewnić że przy tej nie będziecie się nudzić ;)
Moja ocena : 7,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:

środa, 16 kwietnia 2014

Sony PRS600 - mój czytnik

Jakiś czas temu postanowiłam zaopatrzyć się w czytnik. Z tego powodu, że urodziny mam dopiero w listopadzie , do świąt daleko a czytnik sobie wymarzyłam w sierpniu tamtego roku, więc sprezentowałam go sobie bez okazji. Nie potrafię sobie wyobrazić życia bez książek, więc długo się nie zastanawiałam . Byłam wtedy na wyspach otoczona tylko i wyłącznie anglojęzycznymi książkami, a wiedziałam że i tak przyda mi się zbiór całej biblioteczki w jednym małym urządzeniu, także zaczęłam przeszukiwać ebay. Znalazłam całe mnóstwo używanych czytników i na tym się skupiałam, bo nie chciałam wydawać astronomicznych sum za nowe urządzenia. W końcu trafiłam na SONY PRS600 za dość okazyjną cenę. Nie do końca jestem przekonana do używanego sprzętu , ale ten zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Zestaw zawierał instrukcje obsługi, kabel USB, czytnik oraz dopasowane do tego modelu etui. Jedyną rzeczą po której mogłam w ogóle stwierdzić, że sprzęt był używany i w ogóle wyciągany z pudełka było kilka jasnych psich kłaków przyklejonych do etui. ;) Jest to mój pierwszy czytnik i jedyny z resztą który trzymałam kiedykolwiek w dłoniach, więc brak mi jakiegokolwiek porównania.

Wizualnie prezentuje się bardzo elegancko i solidnie. Przód wykonany z metalu na którym nie odznaczając się odciski palców,a tył jakby z mocno utwardzonej gumy, dzięki której pewnie leży w dłoni, niestety tutaj bardzo łatwo o tłuste odciski. Na 6 calowym ekraniku dotykowym, jest przejrzyste  i intuicyjne menu. Czytnik niestety nie ma języka polskiego, ale myślę że nawet osoba która nie zna języka nie miałaby większych problemów z obsługą. Mój model niestety nie ma wi fi, ale posiada funkcje notatek, słownika, możliwości przeglądania zdjęć, obsługuje MP3, a nawet daje nam możliwość rysowania. Strony możemy przewijać guzikami które moim zdaniem są umieszczone w najlepszym możliwym miejscu lub rysikiem, który skrywa się w obudowie.

Co do ekranu mam małe zastrzeżenie do kontrastu. Niestety nawet przy pochmurnym dniu, gdzie zwykłą książkę czytalibyśmy bez problemu, tutaj potrzebne jest oświetlenie, w słońcu czyta się idealnie, nic się nie odbija, ani nie razi w oczy. Przy zapalonej lampce czasem pojawiają się niewielkie refleksy świetlne, ale ja radzę sobie z nimi w bardzo prosty sposób, zmieniam lekko kąt trzymania czytnika. Bateria moim zdaniem mogłaby być trochę lepsza. Podsumowując, sprzęt godny polecenia ;)

piątek, 11 kwietnia 2014

Fedrico Moccia - Trzy metry nad niebem

Autor : Federico Moccia
Tytuł: Trzy metry nad niebem
Tytuł oryginału: Tre metri sopra il cielo
Stron : 344
Gatunek: Literatura piękna, młodzieżowa


Lubię czytać książki na podstawię których powstała ekranizacja, oczywiście w niezmienionej kolejności - książka a później film. Dzięki temu porównuję i wyszukuję zmian pomiędzy oryginałem, a robię to z wielką chęcią. Oczywiście tutaj pierwsza była książka, o tytule identycznym co film, także nie mamy wątpliwości czy sięgnęliśmy po właściwą lekturę. Co do filmu nasłuchałam się samych "ochów" i "achów", a czy książka jest również tak dobra?

Już na początku mamy całkiem bliskie spotkanie głównych bohaterów, jeszcze wtedy nie znających się, a co więcej, są bez zupełnej świadomości co wydarzy się między nimi później. Babi 16-letnia dziewczyna, z dobrego domu, jedna z lepszych w swojej klasie, z nienagannym zachowaniem, przez przypadek poznaje Stepa, który jest zupełną odwrotnością. Typowy chuligan, który myśli że górą mięśni może załatwić wszystko, fan szybkiej jazdy na motorze i robienia wszystkiego co zakazane. Mimo takich różnic pojawia się miedzy nimi więź emocjonalna, której nie jest w stanie zerwać nikt, nawet próbujący interweniować rodzicie dziewczyny.  Jednak z czasem zauroczenie przemija i zaczyna się odzywać rozum.

Powiem szczerze, że mnie jakoś tak książka nie powaliła na kolana, nie mogę jednak określić że była zła, moim zdaniem była po prostu przeciętna. Główni bohaterowie jakoś nie zaskarbili sobie u mnie większej sympatii. Babi która była wychowywana w domu dość wpływowych rodziców, była nauczona co jest dobre, a co złe, może trochę za krótko trzymana ale wydawała mi się rozsądna. A jednak nie. Od momentu poznania Stepa i to jeszcze w niezbyt przyjemnej i sympatycznej sytuacji zaczyna po porostu wariować i tracić rozum. Ale czy to nie tak wygląda zauroczenie? A znowu Step na pierwszy rzut oka moim zdaniem ma jakieś rozdwojenie jaźni. :P W jednym momencie siła rozumu stoi daleko w tyle przed siłą mięśni przez co z radością i bez problemu, jak i oczywiście bez żadnych zahamowań potrafił pobić każdego, kto nawinął mi się pod rękę a za chwilę czytamy o tym, że potrafi być całkiem w porządku, ba nawet stać go na romantyczne gesty i okazywanie uczuć. Co prawda przy Babi zaczyna się zmieniać na lepsze, ale jego destrukcyjna osobowość nie daje spokoju. Tą drugą osobowość zdecydowanie bardziej polubiłam, ale niestety ta pierwsza nadal z hukiem wysuwa się na prowadzenie. Ale fakt, faktem  fabuła jest całkiem dobrze wykreowana co skutkuje tym , że całkiem dobrze się czyta. Zawiera wątki wspomnień, ale i też w miarę czytania autor umieszcza zdania budujące napięcie, informując nas że zdarzy się coś istotnego, ale moim zdaniem zrobił to ciut nieporadnie. Patrząc na ogół, historia jest smutna, w szczególności zakończenie.
Moja ocena : 7/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:


piątek, 4 kwietnia 2014

Sara Shepard - Kłamczuchy Pretty Little Liars

Autor : Sara Shepard
Tytuł : Kłamczuchy
Tytuł oryginału: Pretty little liars
Stron : 288
Cykl : Pretty little liars Tom 1

Gdy rozpoczynałam moja historię z czytaniem, pani w bibliotece zazwyczaj dawała mi te najbardziej popularne i rozchwytywane no i wtedy jeszcze tylko i wyłącznie młodzieżowe książki. Niektóre wspominam naprawdę dobrze a niektóre niestety nadal zalegają mi w wspomnieniach jako te których mam się już nigdy nie tykać. Należały do nich przede wszystkim te w których na przód wysuwały się typowo " dziewczyńskie" tematy, typu zamiast ogólniej charakterystyki wyglądu czy osobowości, natrafiało się na opis calutkiej garderoby z podkreśleniem co jest od Prady, Gucciego czy innych bardzo drogich marek, jakby to było wyznacznikiem "fajności". Czytając prolog " Kłamczuch" natrafiłam niestety właśnie na takie coś. Przez głowę przeszła mi myśl że jeżeli będzie tak dalej, a na co się zapowiadało to chyba nie doczytam do końca. Jak się okazało, bardzo się myliłam.
W prologu czytamy o wydarzeniach z przed  roku, kiedy to w niewyjaśnionych okolicznościach ginie bez śladu Alison , która była uważana za typową gwiazdę szkolną. Mimo poszukiwań dziewczyna nie zostaje odnaleziona. Ostatnimi osobami jakie ją widziały są jej przyjaciółki Hanna, Spencer, Emily i Aria. Niestety po całym zdarzeniu ich drogi się rozchodząc i jedyne co pozostaje z przyjaźni to wspólne tajemnice. Po roku każda z dziewczyn zaczyna dostawać dziwne wiadomości, wraz z sekretami, które powierzyły tylko i wyłącznie Ali. A żeby było trochę straszniej i bardziej tajemniczo przy każdej wiadomości znajduje się ten sam podpis - "A." Kim jest tajemnicze "A."? Na myśl przychodzi tylko i wyłącznie zaginiona przyjaciółka, ale czy to ona?
Kiedyś będąc w księgarni przyglądałam się całej serii z myślą że " a może przeczytam", jak i również "a może sobie kupię". Wtedy jeszcze nie do końca wiedziałam o czym opowiada seria, a nie lubię kupować w ciemno, a drugą sprawą był fakt że przyszłam po 1 już wybraną książkę, a nie po 12. :D  Książka mnie bardzo zaskoczyła i to pozytywnie! Tematyka jest bardzo lekka, przez co czyta się bardzo szybko i z przyjemnością. Jestem nawet w stanie powiedzieć, że mega wciąga. Każdy rozdział jest pisany tak, że na samym końcu nie możemy się oderwać i czytamy kolejny. Wiedziałam że jest to dość popularna seria, ale nie myślałam że wciągnie i mnie. A na ten moment jestem przekonana, że z wielką chęcią zapoznam się z resztą serii. Tylko jedno pytanie mnie trapi, co autorka mogła zamieścić aż w 12 tomach, a to jeszcze nie koniec.
Moja ocena : 8,5/10

Książka bierze widział w wyzwaniu: