piątek, 25 lipca 2014

"Chciej lista"

6
Chyba jak każdy nałogowy czytelnik mam swoją "chciej listę".  Moja biblioteka nie jest niestety wyposażona w nowości, ani też książki które można określić " typowo dla młodych". Gdy przyszłam z zapytaniem o już stosunkowo stare tytuły, albo niezwykle popularne, co zobaczycie poniżej, usłyszałam że takowe nie są zamawiane, bo starsze osoby takich nie czytają. Wiem że idealnym rozwiązaniem jest zakup swojego egzemplarza, jednak miejsce w moim pokoju jak i w portfelu jest ograniczone.

  1.  Na pierwszym miejscu bez większych zastanowień umieszczę " Grę o tron". To już jest chyba książka którą każdy " czytacz" musi w swojej karierze odhaczyć. Jestem niesamowicie ciekawa wnętrza, bo okładka, gdziekolwiek ją widzę wabi moje oczy do przyjrzenia się jej bliżej. Co lepsze! Gdybym tylko była fanką czytania książek anglojęzycznych, "Gra ..." stałaby już dumnie na mojej półce za jedyne 1 angielskiego funta! Nowiutka (!), pachnąca i w stanie idealnym czekała na mnie w second handzie. Nie kupiłam, głupia ja...
  2. Gwiazd naszych wina. Oj tak. Gdzie ja to już nie widziałam komentarzy zachwyconych czytelników, tego że autora, a w szczególności nad tą książką. Wystarczył mi krótki trailer filmu, żeby upewnić się nad tym jak bardzo chcę przeczytać właśnie tą książkę, w szczególności, że film również mnie kusi, ale zasada musi być - najpierw książka, później film.
  3. Saga o Wiedźminie pojawiła się na tej liście tuż po tym, jak mój luby zachwycał się grą, podczas której poniekąd i ja brałam udział grając razem z nim. Bierny, bo bierny, ale udział. Zachwyty znajomych, czy też innych czytelników zupełnie mi obcych, tym bardziej zaogniły moją chęć przeczytania.
  4. Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko. Znacie? Nie sądzę, bo książka dość nowa i do tego jeszcze polskiego autora! Patrząc na okładkę można odczuć dreszcze, a podobno z wnętrzem nie ma co porównywać. Lubie takie historie, boje się, ale sama siebie katuje. Co lepsze za każdym razem powtarzam sytuacje dokładnie tak samo, ze strachem spoglądając w każdy kąt, ale bez zastanowienia robię to ponownie :D
  5. Na samym końcu ulokował się " Poradnik pozytywnego myślenia". Oczywiście filmu nie oglądałam, patrz punkt 2. Historii nikomu nie będę przybliżać, bo pewnie wszyscy ją znają. Z niewiadomych powodów bardzo ciągnie mnie do sprawdzenia tego a nie innego autora. Mam nadzieje że warto ;)
Czytaj dalej »

środa, 23 lipca 2014

Tess Gerritsen - Prawo krwi

1
Autor : Tess Gerritsen
Tytuł : Prawo krwi
Tytuł oryginału : Never say die
Stron : 304
Gatunek : Thriller, Kryminał, Sensacja

Moi stali czytelnicy doskonale już wiedzą, że na czele moich ulubionych autorek jest właśnie Tess Gerritsen. Kiedy tylko mam sposobność sięgam po jej książki. Chyba wszystkie wydane to właśnie kryminały, jednak trzeba uważać, bo książki są wydawane przez 2 różne wydawnictwa, w tym przypadku Herlequin, której nazwa sama przez się mówi, że motywem przewodnim będzie historia miłosna. Kiedyś już się w taki sposób natknęłam, przez co zastanawiałam się bardzo mocno jakim cudem autorka tak popsuła książkę. Niestety nie jestem fanką tkliwych historii miłosnych, nawet ze zbrodnią w tle. Ale! Jest to książka tej a nie innej autorki, więc sobie nie odpuszczę i przeczytam :)

Główną bohaterką jest Willy, która została osierocona przez ojca, który zginął w katastrofie amerykańskiego samolotu podczas wojny w Wietnamie. Jednak jego ciało nigdy nie zostało odnalezione, przez co pojawił się za dużo pytań bez odpowiedzi.Po dwudziestu latach życia w niewiedzy celem Willy staje się rozwiązanie zagadki, przez co wyrusza w drogę do Azji. Oczywiście okazuje się że sprawa nie jest w cale taka łatwa, ale jak nie ma ryzyka to nie ma zabawy.

Trochę się obawiałam miłosnej historii, ale ku mojemu zdziwieniu nie była ona aż tak eksponowana przez co według mnie dużo lepiej się czytało, z czego ostatecznie " Prawo krwi" oceniam całkiem dobrze. Niczego nie jest za dużo, bo nie czytamy tylko i wyłącznie o śledztwie, ale i też nie obracamy się cały czas w wątku miłosnym, przez co czyta się płynnie i co najważniejsze historia nas nie zanudza na śmierć. Jak większość książek tej autorki jest pisana czcionką według mnie ułatwiającą szybkie czytanie, bo pochłania się ją w tempie ekspresowym ( kiedyś nie wierzyłam w coś takiego jak czcionka ułatwiająca czytanie, ale w tym momencie mogę stwierdzić że ona naprawdę działa :)). Fabuła oczywiście sprawie rozwinięta, do tego stopnia że w pewnym momencie sami nie wiemy już kogo uważać za wroga, a kogo za sprzymierzeńca. Mimo tylu plusów jakie tutaj przedstawiłam jednak czegoś mi brakowało, przez co czuje się lekko, ale tylko lekko zawiedziona.
PS. Polskie tłumaczenie tytułu lekko rozłożyło mnie na łopatki :)

Moja ocena : 7/10

Książka bierze udział w wyzwaniu : 

Czytaj dalej »

niedziela, 20 lipca 2014

Stosik

6
Jak dawno u mnie nie było żadnych stosików!  W końcu miałam możliwość skorzystania z biblioteki i to z jaką radością :) Uwielbiam książki w formie papierowej więc staram się czytać ich najwięcej kiedy tylko mam taką sposobność. Tak więc prezentuje się mój stosik.


  1. Tess Gerritsen - Ostatni który umrze - standardowo nie mogłam się oprzeć autorce.
  2. Dorota Terakowska - Córka czarownic - pierwszy raz mam styczność z tą autorką, podobno dobra, czy mi się spodoba, okaże się.
  3. Virginia C. Andrews - Kto wiatr sieje - chyba nikomu nie muszę przedstawiać tej serii
  4. Virginia C. Andrews - Ogród cieni
  5. Alex Kava - Płomienie śmierci - bez kryminału by się nie obyło :)
  6. Nora Roberts - Noc na bagnach Luizjany - jakoś nie mogę przekonać się do tej autorki, może tym razem się uda, bo opis na tyle wydaje się ciekawy.

Czytaj dalej »

wtorek, 15 lipca 2014

Jo Nesbo - Karaluchy

4
Autor : Jo Nesbo
Tytuł : Karaluchy
Cykl :  Harry Hole Tom 2
Stron : 320
Gatunek : Thriller, Sensacja, Kryminał



To jest moje drugie podejście do twórczości tego autora, wspominając pierwsze mam mieszane uczucia. Niestety moja opinia za wiele się nie zmieniła. Norwescy autorzy są rozpoznawani po dobrych kryminałach ( myślę że każdy z was zna chociaż jeden tytuł) szczerze na to liczę, że nie jest to moje ostatnie podejście do twórczości pana Nesbo, bo bardzo zaintrygowały mnie opinie na temat " Policji", która należy do tej samej serii z Harrym Hole, a jest jedną z ostatnich.

Przejdźmy do treści. Po raz kolejny stykamy się już z wyżej wymienionym Harrym Hole, który niewiele się zmienił od ostatniej części. Nadal alkohol jest jego piętą Achillesową, co jest w tym przypadku równoznaczne z sprawianiem sobie przyjemności i urozmaicaniem czasu. Mimo osiągnięcia już prawie dna społecznego, dostaje kolejne zadanie do wykonania. Tym razem autor przenosi nad do zatłoczonego Bangkoku, gdzie zostaje zamordowany norweski ambasador. Głównym celem detektywa zostaje znalezienie mordercy, co okazuje się nie być w cale takie łatwe.

Momentami byłam przekonana że " karaluchy" wypadną lepiej niż poprzedniczka, jednak teraz mogę stwierdzić że różnica jest tak mała, że aż prawie nie zauważalna, ale tym razem na plus.Mały ale zawsze coś, chociaż nie wyklucza to tego, że niestety się trochę wynudziłam. Znowu za mało zagadek, co w dobrym kryminale jest podstawą, a jeżeli już były to zostawały opisane w sposób mało atrakcyjny dla bardziej wymagającego czytelnika. Autor bardzo bezpośrednio opisuje postacie, a w szczególności Harrego, dzięki czemu bardzo szybko poznajemy jego przyzwyczajenia i sposoby postępowania, przez co według mnie postać staje się płaska i przewidywalna, bo ja odnosiłam wrażenie, że przez pół książki za Hole krążyła gdzieś ukryta flaszka jakiegoś trunku wysokoprocentowego :) Kolejnym minusem jest brak dynamiki, który powoduje ujęcie kolejnego punktu w mojej ocenie.
Czy polecam? Książka nie należy do tych złych, ale zdecydowanie nie ustawia się na czele ulubionych i najbardziej pożądanych tytułów. Bez wielkiego przekonania polecę osobą niewymagającym.
Moja ocena : 6/10

Książka bierze udział w wyzwaniu :


Czytaj dalej »

poniedziałek, 7 lipca 2014

Richard Lourie - Wstręt do tulipanów

3
Autor : Richard Lourie
Tytuł : Wstręt do tulipanów
Stron : 208
Gatunek : Literatura faktu


Literatury o tematyce wojennej jest bardzo dużo, niektóre historie są fikcyjne, inne zaś na faktach, które bardziej przyciągają moją uwagę, ponieważ wiem że to o czym czytam nie jest fikcją literacką,a zdarzyło się naprawdę. Niejednokrotnie taka literatura powoduje dreszcze oraz niedowierzanie na temat tego co człowiek potrafi zrobić drugiemu człowiekowi.

W książce Richarda Lourie poznajemy małego chłopca - Joopa - który ze wszystkich sił próbuje przetrwać okrutną wojnę.  Już od najmłodszych lat spotyka się w uczuciem głodu, co zmusza go pójścia do pracy, kradzieży oraz przekrętów, aby zdobyć trochę więcej jedzenia dla rodziny. Robi wszystko aby się utrzymać i dogodzić swojemu ojcu który usilnie pragnie mieć idealnego syna, upadając w skrajności. Pomaga Żydom, w nagrodę przynosząc do domu woreczek grochu, kolejnego dnia ich wydaje, dokładnie w tym samym celu. W taki właśnie sposób wydaje Annę Frank, której historię możemy również przeczytać w innej lekturze.

Książka jest pisana w formie opowiadania przez wtedy już dorosłego Joopa, kiedy przedstawia całą historię swojemu młodszemu bratu z którym nigdy nie czuł więzi emocjonalnej. Will młodszy, zawsze faworyzowany przez rodzicielkę, spędza większość swojego życia w USA wraz z matką która zostawiła Joopa aby opiekował się umierającym ojcem, dlatego historia wojny pozostaje mu obca. Przez to starszy Joop powraca do chwil o których chciałby zapomnieć i cieszyć się dotychczasowym życiem, bez wojny, z pełną lodówką i bez strachu.
Tytuł automatycznie przywołuje na myśl Holandię, która słynie z tych pięknych kwiatów. Nas może i urzekają, ale niestety znajdują się ludzie którzy zmuszeni byli nie podziwiać a zjadać owe kwiaty, które ( uwierzę na słowo ) nie należą do rarytasów. Niestety tak właśnie wygląda smutne oblicze wojny, gdzie cierpią niewinni ludzie, przymierając głodem są zmuszeni do robienia rzeczy wbrew swoim zasadą moralnym, aby tylko zapewnić sobie trochę luksusu w postaci jajek czy mydła. Mam szczerą nadzieję że nigdy nie doczekam takich czasów.
Moja ocena : 8/10


Książka bierze udział w wyzwaniu: 

Czytaj dalej »

piątek, 27 czerwca 2014

Tahereh Mafi - Dotyk Julii

4
Autor : Tahereh Mafi
Tytuł : Dotyk Julii
Tytuł oryginału : Shatter me
Stron : 336
Gatunek : Literatura młodzieżowa



Już od dłuższego czasu natrafiam na blogach serię "Dotyk Julii". Może nie zwróciłabym na nią większej uwago gdyby nie fakt, że czytam same pozytywne recenzje, a na portalach literackich zdobywa same dobre noty. No to skoro jest taka dobra, to czemu ja jej jeszcze nie czytałam?

Główną bohaterką jest Julia, ale nikogo to zapewne nie zdziwi, jeśli spojrzy na tytuł :) Tak otóż Julia posiada tajemniczą moc, która potrafi nawet uśmiercić. Głównym problemem jest dotyk, z którym sama nie potrafi sobie poradzić, przez co izoluje się od ludzi, w szczególności że nie znajduje porozumienia z nikim, nawet z własnymi rodzicami. Trafia do zakładu dla obłąkanych, gdzie spędza 264 dni, bez kontaktu z światem zewnętrznym. Dziwnym zbiegiem okoliczności jest fakt, że do pokoju Julii wprowadza chłopak - Adam- który wywraca całe jej życie do góry nogami. W końcu znajduje się ktoś, kto będzie potrafił wykorzystać dar Julii, niestety jednak głównym celem jest stworzenie maszyny do walki. Dziewczyna pierwszy raz w życiu buntuje się.

Już na samym początku spodziewałam się typowej młodzieżówki, z szaloną miłością w tle, no cóż, stały schemat. No i oczywiście nie zawiodłam się. Miłość pojawia się i to nawet dosyć szybko, bez żadnego zaskoczenia, bo już od początku wiemy jak potoczy się sytuacja pomiędzy Julią a Adamem. Nie ukrywam że całe motyle w brzuch i niemal unoszące się wszędzie serduszka, są trochę zbyt cukierkowe i wyolbrzymione. Za dużo słodzenia jak na mój gust. ALE! Mimo tego pojawia się całkiem sporo ciekawej akcji, która napędza czytanie, szczególnie że rozdziały są pisane w ten wredny autorski sposób, że zawsze, ale to zawsze na samym końcu rozdziału dzieje się coś interesującego, przez co nie możesz dać sobie spokoju z odłożeniem książki, tylko musisz czytać dalej. Jeżeli chodzi o język to jest on prosty i łatwy, bez żadnych udziwnień, może to niestety przeszkadzać bardziej wymagającym czytelnikom. Nie jest to nic wyszukanego, ale jeżeli mamy akurat ochotę na książkę należącą do tych lekkich i przyjemnych to polecam.

Moja ocena : 8/10
Czytaj dalej »

środa, 25 czerwca 2014

Marzena Graff, Artur Barciś - Rozmowy bez retuszu

3
Autor : Artur Barciś, Marzena Graff
Tytuł : Rozmowy bez retuszu
Stron : 220
Gatunek : Biografia
Wydawnictwo : Wydawnictwo M



Tadzia Norka znacie? Jestem prawie pewna, że tak! Chyba każdy z nas widział chociaż jeden odcinek "Miodowych lat", mimo tego że nowe odcinki nie powstają już od wielu lat, jeszcze jakiś czas temu można było zobaczyć powtórki w tv, no chyba że jeszcze lecą a ja nic o tym nie wiem :) Tak na prawdę Norek, to nie Norek a Artur Barciś, który jest głównie kojarzony właśnie z tą rolą, chociaż może teraz już trochę przyćmiła ją rola w serialu "Ranczo".
Aktor ten może nie jakoś uwielbiany przeze mnie, ale na pewno darzony sporą sympatią, chociażby dlatego, że niewiele jest na tyle utalentowanych aktorów, którzy potrafią na tyle dobrze wcielić się w swoją rolę. Przez zwykłych oglądaczy telewizji Barciś jest znany z seriali, ale i też w wielu filmów, gdzie pierwszym który przyszedł mi na myśl jest "Znachor", którego sama oglądałam. Właśnie dzięki tej książce dowiedziałam się, że nie jest aktorem tylko i wyłącznie ze szklanego ekranu, ale występuje od wielu lat na deskach teatru. Ale zacznijmy od początku. Artur na samym początku książki cofa się do lat dziecięcych, wspominając siebie jako chłopca małego, chorowitego, który właśnie przez swoje drobne ułomności fizyczne jest skazany pośmiewisko w gronie rówieśników. Nie poddaje się, odkrywa swoje pasje i dąży do doskonalenia ich, przez co efekty widać po wygranych szkolnych konkursach recytatorskich. Im dalej zachodził tym bardziej utwierdzał się w przekonaniu czym chce zając się w przyszłości, dlatego gdy nadszedł czas wyboru szkoły wyższej, nawet nie zastanawiam się nad wyborem ojca, który wybrał mu drogę cukiernika, a spróbował swoich sił w aktorstwie i to z jakim skutkiem. Głównym tematem w książce jest oczywiście teatr i plan filmowy, nieco mniej wątków z życia prywatnego, ale mnie osobiście to nie przeszkadzało.
Książka jest pisana w formie wywiadu, co moim zdaniem działa tylko na plus, bo tekst jest przejrzysty i w dodatku można odnieść wrażenie, że nie czytamy a w wsłuchujemy się wypowiedzi, bo właśnie zdania są pisane w typowy "mówiony" sposób ( mam nadzieje że wszyscy zrozumieją co mi chodzi po głowie :)) Jeżeli ktoś jest fanem zdjęć i ilustracji w książce myślę, że będzie zadowolony, bo pojawia się ich całkiem sporo. Czyta się w tempie ekspresowym.
Moja ocena : 7,5/10


Książka przeczytana dzięki wydawnictwu :
Książka bierze udział w wyzwaniu :



Czytaj dalej »

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Randy Alcorn - Deadline

0
Autor : Randy Alcorn
Tytuł: Deadline
Stron : 500
Gatunek : Literatura piękna
Wydawnictwo : Wydawnictwo M



I tak własnie na tej książce rozpoczęłam współpracę z pierwszym wydawnictwem w mojej karierze blogowej. Dla mnie jest to mały osobisty sukces :) Książką która trafiła w moje ręce po przeczytaniu krótkiego streszczenia była w moim mniemaniu mieszanka kryminału z dramatem jednak fachowo została określona mianem literatury pięknej, z czym po przeczytaniu od deski do deski mogę się zgodzić.

Głównym bohaterem jest znany dziennikarz Jake Woods, który uczestniczy w wypadku gdzie ginie jego dwóch najlepszych przyjaciół. Niestety jak się szybko okazuje, że wypadek nie był zdarzeniem losowym a dokładnie zaplanowanym. Jake szuka pomocy u detektywa, który jest osobiście jego przyjacielem, ale również postanawia prowadzić śledztwo samodzielnie. Sprawa zaczyna nabierać niespodziewanego obrotu, pojawiają się nowe znaki zapytania przez co Jake nieświadomie staje w obliczu niebezpieczeństwa.

Czytając streszczenie spodziewałam się gromkiej akcji, aktywnego poszukiwania zabójcy oraz wyraźnych zagadek do rozwiązania, które niestety jak dla mnie były na drugim planie. Nie spodziewałam się również ilości tematów związanych z Bogiem i kościołem. Około połowa książki mówi własnie o Bogu, w szczególności że pojawiają się również fragmenty gdzie Finney znajduje się w niebie. Bliżej przyglądając się biografii autora przestaje to dziwić, bo Alcorn przez kilkanaście lat był proboszczem. Rozmiary książki są dosyć sporę, ale do momentu kiedy tekst jest interesujący nie robi to na mnie żadnego wrażenia, a tym bardziej problemu. Na początku zapowiadało się całkiem ciekawie, jednak im bardziej posuwałam się do przodu, tym książka bardziej mnie zaskakiwała, niestety niezbyt pozytywnie. Zdarzały się momenty gdzie potwornie się nudziłam, ale również były chwile gdzie akcja się toczyła całkiem ciekawie. Co do zakończenia zaskoczyło mnie pozytywnie, w końcu czułam jakieś napięcie i akcje.

Moja ocena : 7/10

Książka przeczytania dzięki wydawnictwu :

Czytaj dalej »

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Khaled Hosseini - Chłopiec z latawcem

1
Autor : Khaled Hosseini
Tytuł: Chłopiec z latawcem
Tytuł oryginału : The kite runner
Stron : 408
Gatunek : Literatura współczesna


Niestety przez ostatni czas się trochę opuściłam z pisaniem notek, głównym powodem był brak czasu na czytanie, co automatycznie skutkuje nie dodawaniem nowych wpisów. Cały czas staram się nadrabiać. Tym razem zabrałam się za czytanie historii o przyjaźni, dorastaniu oraz siejącej spustoszenie Afgańskiej wojny.

Akcja rozgrywa się w latach 70, gdzie mały Amir zaczyna poznawać świat w wieku 11 lat. Jego towarzyszem w codziennych zabawach był Hassan, chłopiec pochodzący z rodziny Hazarów, czyli z niższej kasty społecznej, która wręcz gwarantuje mu kpiny z tego względu. Rożnica pochodzeń nie sprawia im problemów w dogadywaniu się, mimo tego że Hassan jest tak na prawdę synem służącego pracującego w domu Amira. Ojcem chłopca jest biznesmen, z dużymi wpływami który próbuje zrekompensować swojemu dziecku brak matki, która zmarła podczas porodu, niestety wszelkie próby kończą się fiaskiem, ponieważ chłopku trudno dostosować się do wymagań narzucanych przez Babę. Amir za wszelką cenę stara się nie zawieść ojca, wygrywając coroczny turniej latawców, który polega na jak najdłuższym utrzymaniu się w powietrzu , jednocześnie ścinając swoich konkurentów. Niestety w dniu wygranych zawodów, Hassan zostaje napadnięty przez grupę chuliganów, ze względu na swoje pochodzenie zostaje upokorzony oraz zgwałcony przez dowodzącego bandą Asefa, dla którego władza jest na pierwszym miejscu. Traf chciał że mały Amir był świadkiem tego zdarzenia, niestety biernym, bo stchórzył. Po tym zdarzeniu chłopcy zaczynają się do siebie oddalać, przez co doprowadza nawet o sytuacji, że Hassan wraz z ojcem są zmuszeni do opuszczenia domu Baby. Akcja przenosi się kilkadziesiąt lat później gdzie mamy do czynienia już z dorosłym Amirem, który ułożył już sobie życie w Ameryce wraz z żoną, jednak nadal drzemie w nim poczucie winy z przez lat. Szczęśliwym trafem udaje mu się odkryć szczęśliwą kartę i los daje mu szansę, żeby odkupić swoje winy. Wraca do Kabulu, którego nie odwiedzał od czasu rozpoczęcia się wojny, gdzie dowiaduje się o śmierci Hassana oraz o tajemnicy skrywanej przez lata, że wraz z Hassanem nie byli jedynie przysłowiowo mlecznymi braćmi, wychowanymi na mleku jednej kobiety a prawdziwymi braćmi. Jedynym sposobem na wyczyszczenie sumienia jest odnalezienie osierocanego syna Hazary.

Powieść realistycznie pokazuje nam w jakiej skali Afganistan jest zmuszony walczyć z okrucieństwem, przez co książka zdecydowanie nie należy do wesołych. Niestety bestialskie traktowanie nie omija również dzieci, które cierpią na tym najbardziej, bo jak przykładowo 11-latek nie jest wstanie sprostać dorosłemu mężczyźnie z bronią,w tym przypadku Talibowi, przy którym wydaje się ogołocony z resztek człowieczeństwa. Problem również polega na zbieraniu dzieciństwa. Niestety własnie tak wygląda życie w Afganistanie. Jest to jedna z tych książek którą każdy powinien przeczytać.
Moja ocena : 9/10
Czytaj dalej »

sobota, 31 maja 2014

Cathy Glass - Skrzywdzona

3
Autor : Cathy Glass
Tytuł : Skrzywdzona
Tytuł oryginału : Damaged
Stron : 344


Nie jestem przywiązana do jednego gatunku książek, jeżeli zaciekawi mnie krótka recenzja czy opis nie zastanawiam się czy to kryminał które uwielbiam, czy to romans za którymi ogólnie nie przepadam, czy też tematyka historyczna od której w ogóle stronię. Tak też się składa, że książki obyczajowe też nie stoją u mnie wysoko na liście, ale mam kilka perełek po które z chęcią sięgam.

Sam tytuł jak i okładka dają nam do zrozumienia z czym zmierzymy się czytając. Bohaterką jest mała Jodie która jest bardzo agresywnym dzieckiem, trudnym do wychowania i nauczenia podstawowych zasad, te czynniki niestety sprawiają, że jest notorycznie odsyłana do innych rodzin zastępczych, przez co nigdzie nie mogę się zadomowić i poczuć się bezpiecznie. Ostatnią rodziną do której trafia jest dom Cathy Glass, która usilnie próbuje zapewnić jej stabilizację. Niestety próbuj kończą się fiaskiem do momentu aż nie odkrywa jej przerażającej przeszłości, dziecka skrzywdzonego przez najbliższych. Niestety zmiany w psychice dziewczynki zaszły na tyle daleko że przywrócenie ich do normalnego stanu staje się niemal nie możliwe.

Historia jest przeznaczona zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach, bo nie każdy potrafi bez problemu czytać takie historię, w szczególności, co jeszcze bardziej przeraża, że to jest historia prawdziwa. Jest to jedna z książek które zapadły mi na tyle w pamięci, że ciężko będzie mi ją wyrzucić z pamięci. Aż ciężko sobie wyobrazić jaką krzywdę można wyrządzić dziecku, przez własną głupotę.
Moja ocena : 8,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu : 

Czytaj dalej »

niedziela, 25 maja 2014

Helen Fielding - Dziennik Bridget Jones

2
Autor : Helen Fielding
Tytuł : Dziennik Bridget Jones
Tytuł oryginału : Bridger Jones's diary
Stron : 368
Gatunek : Literatura współczesna

Od paru dobrych lat o uszy obijał mi się właśnie ten tytuł - jak nie film to książka, chociaż do tej pory miałam jedynie styczność z lekturą. Humorystyczna i lekko ironiczna, czyli tak jak lubię, pokusiłabym się na stwierdzenie, że książka jest przesycona typowym angielskim żartem do którego czasem się trzeba przyzwyczaić, bo nie koniecznie to co bawi Anglików bawić będzie i nas ( uwierzcie na słowo ).

Główną bohaterką jest tytułowa 30-paroletnia Bridget Jones, która stara się ułożyć sobie życie, przy czym jest przekonana, że załatwi wszystko dzięki schudnięciu, rzuceniu palenia i alkoholu oraz osiągnięciu równowagi psychicznej. Mimo swoich postanowień notorycznie je łamie i żyje z nadzieją że od jutra się poprawi, niestety jutro jest tą tajemniczą i odległą krainą która zazwyczaj nie nadchodzi :)

Nie powiem, zdarzały się zabawne momenty przy których kąciki ust kierowały się lekko ku górze. Z czasem myślenie Bridget zaczęło mnie trochę irytować, chociażby ciągłe liczenie kalorii, które każdego dnia różniły się diametralnie a w szczególności tych wyższych liczb musieliśmy zmierzyć się z narzekaniem typu " ile ja dzisiaj zjadłam!". Próby zmiany życia na lepsze kończą się zazwyczaj fiaskiem, zaczynając od życia towarzyskiego, kończąc na karierze zawodowej, przy czym znowu natrafiamy na marudzenie. Gdyby nie wątki humorystyczne, chyba nie dałabym razy wysłuchiwać kolejnych narzekań. Książka należy zdecydowanie do lekkich i łatwych od przyswojenia, przez co staje się idealną lekturą do zrelaksowania się. Tematyka zdecydowanie kobieca, przez co panom nie polecałabym.
Moja ocena : 6,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:

Czytaj dalej »

czwartek, 22 maja 2014

Wybieramy swój czytnik e-booków.

1
Czytanie w wersji elektronicznej staje się coraz bardziej popularne. Przede wszystkim chodzi tutaj o większy komfort przechowywania naszych zbiorów, ale i o dostępność do nowych książek nawet bez wychodzenia z domu. Ale na co zwracać uwagę przed zakupem idealnego dla nas sprzętu?

  1. Ekran - najważniejszy element naszego sprzętu. Na rynku  mamy duży wybór rodzajów ekranu, zależnie od ceny. Zazwyczaj najtańsze czytniki są wyposażone w ekrany LCD lub TFT. Kuszą zazwyczaj kolorem i wyglądem oraz dodatkowo kilkoma tak naprawdę nie potrzebnymi funkcjami jak oglądanie filmów czy zdjęć. Pojawia się pytanie - czemu mają taką niską cenę? Otóż kupując taki sprzęt kupujemy uboższego w funkcje tableta. To dokładnie tak jakbyśmy czytali swoje książki na telefonie czy komputerze. Takie urządzenia bardzo szybko męczą nasze oczy, przez co czytanie staje się nie tak komfortowe, jakbyśmy tego chcieli. Najlepszym wyborem będzie czytnik z ekranikiem e-ink lub pearl, który nazywany jest potocznie e-papierem, bo dokładnie tak wygląda. Nie emituje światła przez co nie męczy naszych oczu i możemy cieszyć się czytaniem dużo dłużej.
  2. Rozmiar ekranu - najczęściej spotykane są czytniki o rozmiarze cali. Mnie osobiście wydawało się, że to trochę za mało, ale okazało się że zdecydowanie wystarcza do czytania jak i do wygodnego trzymania w dłoni. Mniejszego nie polecałabym.
  3. Ekran dotykowy - moim zdaniem jest to bardzo przydatna funkcja. Może dotyk nie jest tak szybki i czuły jak w telefonach, ale chodzi tutaj przede wszystkim o komfortowe przerzucanie stron, przy czym idealnie spełnia swoją rolę. 
  4. Obsługiwane formaty plików - najpopularniejszymi są epub, mobi, txt, doc, pdf który czyta się niestety zazwyczaj nieco gorzej, bo występuje w oryginalnym rozmiarze, którego zazwyczaj trzeba przybliżać.
  5. Dodatkowe funkcje
  • ważną cechą jest posiadanie slotu kart SD, które powiększają pamięć naszego czytnika, ale i ułatwiają przenoszenie naszej biblioteczki
  • wi-fi - umożliwia zakupy bezpośrednio z internetu, co jest wyjątkowo komfortowe, ale nie nadaje się za bardzo do regularnego przeglądania stron.
  • odtwarzanie plików mp3 - przydaje się kiedy lubimy czytać i słuchać muzyki jednocześnie lub lubujemy się w audiobookach. 
     6. Cena -
  • do 200 zł - ekran LCD, czyli tak zwany "tablet dla ubogich"
  • do 300 zł -  zdecydowanie lepsze, bo można już znaleźć sprzęt z ekranem e-ink
  • 500-1000 zł - Najlepsze, posiadające wszystkie bajery typu wi-fi, funkcje notatek, słownik. Najlepsze ekraniki, zazwyczaj dotykowe.

     7. Kupić czy nie? - zakup poleciłabym na pewno osoba podróżującym, tym co cenią sobie komfort czytania a zarazem małe rozmiary, a przede wszystkim miłośnikom książek. Ze wzglądu na cenę nie polecałabym kupowania czytnika z nadzieją, że zakup zmobilizuje nas do czytania i nie ulegałabym modzie. Jeżeli kochasz czytać to jedynie nad czym bym się zastanawiała, uprzednio sprawdzając swój stan konta to jaki model wybrać. :)           
  
                           * Cena - jeżeli chcemy zakupić czytnik służący nam na lata musimy pogodzić się z dosyć wysoką ceną, chyba że nie boimy się kupować używanych sprzętów, którego na portalach aukcyjnych jest mnóstwo. 
Czytaj dalej »

wtorek, 13 maja 2014

Ken Kesey - Lot nad kukułczym gniazdem

6
Autor : Ken Kesey
Tytuł : Lot nad kukułczym gniazdem
Tytuł oryginału : One flew over the Cuckoo's nest
Stron : 347
Gatunek : Literatura współczesna



Chyba każdy czytelnik, albo fan kina słyszał o tym tytule. Kiedy dowiedziałam się o tej książce wiedziałam, że chce jak przeczytać  i bardzo zastanawia mnie fakt czemu zrobiłam to dopiero teraz :) Pierwsze odczucie po przeczytaniu kilku stron były pozytywne, a nawet dające mi gwarancje, że nie będę się nudzić.

Akcja rozgrywa się w szpitalu psychiatrycznym, do którego trafia nowy pacjent. Jest nim McMurphy przedstawiający się jako typowy zabijaka i kanciarz, który nie stroni od kobiet.Próbuje wywinąć się  od wyroku sądowego udając chorego psychicznie. Cała ta sytuacja jest jednym wielkim żartem dla McMurphy'ego dlatego wygłupy są na początku dziennym, przez co przez resztę pacjentów jest uznawany jako rozrywka i jako miła odmiana po latach monotonii. Niestety szybko dowiaduje się, że osobą która decyduje o jego zwolnieniu jest Wielka Oddziałowa z pozoru miła i serdeczna, która do tej pory była głównym obiektem żartów i kpin. Oddziałowa niestety nie była typem kobiety " do rany przyłóż", bardziej się jednak utożsamiała z katem, którego celem było zawładnięcie oddziałem na tyle, żeby każdy chodził jak w zegarku, a jeśli ktoś nie zgadzał się z zasadami czekała go surowa kara. Mniej zauważalną postacią, co nie oznacza że mniej ważną jest Indianin który jest nazywanym Wodzem, udający głuchoniemego, który w książce pełni rolę narratora.

Cała fabuła jest umiejętnie skonstruowana przez co wciąga niesamowicie, zakończenie zaś zaskakujące. Autor pokazuje nam bardzo bezpośrednio techniki leczenia jakie stosowało się dawniej, chociaż jak dla mnie trudno nazwać to leczeniem, bardziej dręczeniem a nawet i katowaniem ( elektrowstrząsy rodem z krzesła elektrycznego czy o zgrozo lobotomia nie są żadną terapią!) mężczyzn którzy jakby się im dokładniej przyjrzeć wcale nie byli chorzy, a samotni i zagubieni w całym systemie.
W sieci można znaleźć małą ciekawostkę na temat autora, który podobno poddał się terapii elektrowstrząsowej jako student, który uczestniczył w rządowym programie nad środkami psychomimetycznymi oraz często pisał pod wpływem środków takich jak marihuana czy LSD, przez co w książce możemy znaleźć tyle barwnych opisów odurzenia ;).
Moja ocena : 9/10
Czytaj dalej »