piątek, 27 czerwca 2014

Tahereh Mafi - Dotyk Julii

4
Autor : Tahereh Mafi
Tytuł : Dotyk Julii
Tytuł oryginału : Shatter me
Stron : 336
Gatunek : Literatura młodzieżowa



Już od dłuższego czasu natrafiam na blogach serię "Dotyk Julii". Może nie zwróciłabym na nią większej uwago gdyby nie fakt, że czytam same pozytywne recenzje, a na portalach literackich zdobywa same dobre noty. No to skoro jest taka dobra, to czemu ja jej jeszcze nie czytałam?

Główną bohaterką jest Julia, ale nikogo to zapewne nie zdziwi, jeśli spojrzy na tytuł :) Tak otóż Julia posiada tajemniczą moc, która potrafi nawet uśmiercić. Głównym problemem jest dotyk, z którym sama nie potrafi sobie poradzić, przez co izoluje się od ludzi, w szczególności że nie znajduje porozumienia z nikim, nawet z własnymi rodzicami. Trafia do zakładu dla obłąkanych, gdzie spędza 264 dni, bez kontaktu z światem zewnętrznym. Dziwnym zbiegiem okoliczności jest fakt, że do pokoju Julii wprowadza chłopak - Adam- który wywraca całe jej życie do góry nogami. W końcu znajduje się ktoś, kto będzie potrafił wykorzystać dar Julii, niestety jednak głównym celem jest stworzenie maszyny do walki. Dziewczyna pierwszy raz w życiu buntuje się.

Już na samym początku spodziewałam się typowej młodzieżówki, z szaloną miłością w tle, no cóż, stały schemat. No i oczywiście nie zawiodłam się. Miłość pojawia się i to nawet dosyć szybko, bez żadnego zaskoczenia, bo już od początku wiemy jak potoczy się sytuacja pomiędzy Julią a Adamem. Nie ukrywam że całe motyle w brzuch i niemal unoszące się wszędzie serduszka, są trochę zbyt cukierkowe i wyolbrzymione. Za dużo słodzenia jak na mój gust. ALE! Mimo tego pojawia się całkiem sporo ciekawej akcji, która napędza czytanie, szczególnie że rozdziały są pisane w ten wredny autorski sposób, że zawsze, ale to zawsze na samym końcu rozdziału dzieje się coś interesującego, przez co nie możesz dać sobie spokoju z odłożeniem książki, tylko musisz czytać dalej. Jeżeli chodzi o język to jest on prosty i łatwy, bez żadnych udziwnień, może to niestety przeszkadzać bardziej wymagającym czytelnikom. Nie jest to nic wyszukanego, ale jeżeli mamy akurat ochotę na książkę należącą do tych lekkich i przyjemnych to polecam.

Moja ocena : 8/10
Czytaj dalej »

środa, 25 czerwca 2014

Marzena Graff, Artur Barciś - Rozmowy bez retuszu

3
Autor : Artur Barciś, Marzena Graff
Tytuł : Rozmowy bez retuszu
Stron : 220
Gatunek : Biografia
Wydawnictwo : Wydawnictwo M



Tadzia Norka znacie? Jestem prawie pewna, że tak! Chyba każdy z nas widział chociaż jeden odcinek "Miodowych lat", mimo tego że nowe odcinki nie powstają już od wielu lat, jeszcze jakiś czas temu można było zobaczyć powtórki w tv, no chyba że jeszcze lecą a ja nic o tym nie wiem :) Tak na prawdę Norek, to nie Norek a Artur Barciś, który jest głównie kojarzony właśnie z tą rolą, chociaż może teraz już trochę przyćmiła ją rola w serialu "Ranczo".
Aktor ten może nie jakoś uwielbiany przeze mnie, ale na pewno darzony sporą sympatią, chociażby dlatego, że niewiele jest na tyle utalentowanych aktorów, którzy potrafią na tyle dobrze wcielić się w swoją rolę. Przez zwykłych oglądaczy telewizji Barciś jest znany z seriali, ale i też w wielu filmów, gdzie pierwszym który przyszedł mi na myśl jest "Znachor", którego sama oglądałam. Właśnie dzięki tej książce dowiedziałam się, że nie jest aktorem tylko i wyłącznie ze szklanego ekranu, ale występuje od wielu lat na deskach teatru. Ale zacznijmy od początku. Artur na samym początku książki cofa się do lat dziecięcych, wspominając siebie jako chłopca małego, chorowitego, który właśnie przez swoje drobne ułomności fizyczne jest skazany pośmiewisko w gronie rówieśników. Nie poddaje się, odkrywa swoje pasje i dąży do doskonalenia ich, przez co efekty widać po wygranych szkolnych konkursach recytatorskich. Im dalej zachodził tym bardziej utwierdzał się w przekonaniu czym chce zając się w przyszłości, dlatego gdy nadszedł czas wyboru szkoły wyższej, nawet nie zastanawiam się nad wyborem ojca, który wybrał mu drogę cukiernika, a spróbował swoich sił w aktorstwie i to z jakim skutkiem. Głównym tematem w książce jest oczywiście teatr i plan filmowy, nieco mniej wątków z życia prywatnego, ale mnie osobiście to nie przeszkadzało.
Książka jest pisana w formie wywiadu, co moim zdaniem działa tylko na plus, bo tekst jest przejrzysty i w dodatku można odnieść wrażenie, że nie czytamy a w wsłuchujemy się wypowiedzi, bo właśnie zdania są pisane w typowy "mówiony" sposób ( mam nadzieje że wszyscy zrozumieją co mi chodzi po głowie :)) Jeżeli ktoś jest fanem zdjęć i ilustracji w książce myślę, że będzie zadowolony, bo pojawia się ich całkiem sporo. Czyta się w tempie ekspresowym.
Moja ocena : 7,5/10


Książka przeczytana dzięki wydawnictwu :
Książka bierze udział w wyzwaniu :



Czytaj dalej »

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Randy Alcorn - Deadline

0
Autor : Randy Alcorn
Tytuł: Deadline
Stron : 500
Gatunek : Literatura piękna
Wydawnictwo : Wydawnictwo M



I tak własnie na tej książce rozpoczęłam współpracę z pierwszym wydawnictwem w mojej karierze blogowej. Dla mnie jest to mały osobisty sukces :) Książką która trafiła w moje ręce po przeczytaniu krótkiego streszczenia była w moim mniemaniu mieszanka kryminału z dramatem jednak fachowo została określona mianem literatury pięknej, z czym po przeczytaniu od deski do deski mogę się zgodzić.

Głównym bohaterem jest znany dziennikarz Jake Woods, który uczestniczy w wypadku gdzie ginie jego dwóch najlepszych przyjaciół. Niestety jak się szybko okazuje, że wypadek nie był zdarzeniem losowym a dokładnie zaplanowanym. Jake szuka pomocy u detektywa, który jest osobiście jego przyjacielem, ale również postanawia prowadzić śledztwo samodzielnie. Sprawa zaczyna nabierać niespodziewanego obrotu, pojawiają się nowe znaki zapytania przez co Jake nieświadomie staje w obliczu niebezpieczeństwa.

Czytając streszczenie spodziewałam się gromkiej akcji, aktywnego poszukiwania zabójcy oraz wyraźnych zagadek do rozwiązania, które niestety jak dla mnie były na drugim planie. Nie spodziewałam się również ilości tematów związanych z Bogiem i kościołem. Około połowa książki mówi własnie o Bogu, w szczególności że pojawiają się również fragmenty gdzie Finney znajduje się w niebie. Bliżej przyglądając się biografii autora przestaje to dziwić, bo Alcorn przez kilkanaście lat był proboszczem. Rozmiary książki są dosyć sporę, ale do momentu kiedy tekst jest interesujący nie robi to na mnie żadnego wrażenia, a tym bardziej problemu. Na początku zapowiadało się całkiem ciekawie, jednak im bardziej posuwałam się do przodu, tym książka bardziej mnie zaskakiwała, niestety niezbyt pozytywnie. Zdarzały się momenty gdzie potwornie się nudziłam, ale również były chwile gdzie akcja się toczyła całkiem ciekawie. Co do zakończenia zaskoczyło mnie pozytywnie, w końcu czułam jakieś napięcie i akcje.

Moja ocena : 7/10

Książka przeczytania dzięki wydawnictwu :

Czytaj dalej »

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Khaled Hosseini - Chłopiec z latawcem

1
Autor : Khaled Hosseini
Tytuł: Chłopiec z latawcem
Tytuł oryginału : The kite runner
Stron : 408
Gatunek : Literatura współczesna


Niestety przez ostatni czas się trochę opuściłam z pisaniem notek, głównym powodem był brak czasu na czytanie, co automatycznie skutkuje nie dodawaniem nowych wpisów. Cały czas staram się nadrabiać. Tym razem zabrałam się za czytanie historii o przyjaźni, dorastaniu oraz siejącej spustoszenie Afgańskiej wojny.

Akcja rozgrywa się w latach 70, gdzie mały Amir zaczyna poznawać świat w wieku 11 lat. Jego towarzyszem w codziennych zabawach był Hassan, chłopiec pochodzący z rodziny Hazarów, czyli z niższej kasty społecznej, która wręcz gwarantuje mu kpiny z tego względu. Rożnica pochodzeń nie sprawia im problemów w dogadywaniu się, mimo tego że Hassan jest tak na prawdę synem służącego pracującego w domu Amira. Ojcem chłopca jest biznesmen, z dużymi wpływami który próbuje zrekompensować swojemu dziecku brak matki, która zmarła podczas porodu, niestety wszelkie próby kończą się fiaskiem, ponieważ chłopku trudno dostosować się do wymagań narzucanych przez Babę. Amir za wszelką cenę stara się nie zawieść ojca, wygrywając coroczny turniej latawców, który polega na jak najdłuższym utrzymaniu się w powietrzu , jednocześnie ścinając swoich konkurentów. Niestety w dniu wygranych zawodów, Hassan zostaje napadnięty przez grupę chuliganów, ze względu na swoje pochodzenie zostaje upokorzony oraz zgwałcony przez dowodzącego bandą Asefa, dla którego władza jest na pierwszym miejscu. Traf chciał że mały Amir był świadkiem tego zdarzenia, niestety biernym, bo stchórzył. Po tym zdarzeniu chłopcy zaczynają się do siebie oddalać, przez co doprowadza nawet o sytuacji, że Hassan wraz z ojcem są zmuszeni do opuszczenia domu Baby. Akcja przenosi się kilkadziesiąt lat później gdzie mamy do czynienia już z dorosłym Amirem, który ułożył już sobie życie w Ameryce wraz z żoną, jednak nadal drzemie w nim poczucie winy z przez lat. Szczęśliwym trafem udaje mu się odkryć szczęśliwą kartę i los daje mu szansę, żeby odkupić swoje winy. Wraca do Kabulu, którego nie odwiedzał od czasu rozpoczęcia się wojny, gdzie dowiaduje się o śmierci Hassana oraz o tajemnicy skrywanej przez lata, że wraz z Hassanem nie byli jedynie przysłowiowo mlecznymi braćmi, wychowanymi na mleku jednej kobiety a prawdziwymi braćmi. Jedynym sposobem na wyczyszczenie sumienia jest odnalezienie osierocanego syna Hazary.

Powieść realistycznie pokazuje nam w jakiej skali Afganistan jest zmuszony walczyć z okrucieństwem, przez co książka zdecydowanie nie należy do wesołych. Niestety bestialskie traktowanie nie omija również dzieci, które cierpią na tym najbardziej, bo jak przykładowo 11-latek nie jest wstanie sprostać dorosłemu mężczyźnie z bronią,w tym przypadku Talibowi, przy którym wydaje się ogołocony z resztek człowieczeństwa. Problem również polega na zbieraniu dzieciństwa. Niestety własnie tak wygląda życie w Afganistanie. Jest to jedna z tych książek którą każdy powinien przeczytać.
Moja ocena : 9/10
Czytaj dalej »

sobota, 31 maja 2014

Cathy Glass - Skrzywdzona

3
Autor : Cathy Glass
Tytuł : Skrzywdzona
Tytuł oryginału : Damaged
Stron : 344


Nie jestem przywiązana do jednego gatunku książek, jeżeli zaciekawi mnie krótka recenzja czy opis nie zastanawiam się czy to kryminał które uwielbiam, czy to romans za którymi ogólnie nie przepadam, czy też tematyka historyczna od której w ogóle stronię. Tak też się składa, że książki obyczajowe też nie stoją u mnie wysoko na liście, ale mam kilka perełek po które z chęcią sięgam.

Sam tytuł jak i okładka dają nam do zrozumienia z czym zmierzymy się czytając. Bohaterką jest mała Jodie która jest bardzo agresywnym dzieckiem, trudnym do wychowania i nauczenia podstawowych zasad, te czynniki niestety sprawiają, że jest notorycznie odsyłana do innych rodzin zastępczych, przez co nigdzie nie mogę się zadomowić i poczuć się bezpiecznie. Ostatnią rodziną do której trafia jest dom Cathy Glass, która usilnie próbuje zapewnić jej stabilizację. Niestety próbuj kończą się fiaskiem do momentu aż nie odkrywa jej przerażającej przeszłości, dziecka skrzywdzonego przez najbliższych. Niestety zmiany w psychice dziewczynki zaszły na tyle daleko że przywrócenie ich do normalnego stanu staje się niemal nie możliwe.

Historia jest przeznaczona zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach, bo nie każdy potrafi bez problemu czytać takie historię, w szczególności, co jeszcze bardziej przeraża, że to jest historia prawdziwa. Jest to jedna z książek które zapadły mi na tyle w pamięci, że ciężko będzie mi ją wyrzucić z pamięci. Aż ciężko sobie wyobrazić jaką krzywdę można wyrządzić dziecku, przez własną głupotę.
Moja ocena : 8,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu : 

Czytaj dalej »

niedziela, 25 maja 2014

Helen Fielding - Dziennik Bridget Jones

2
Autor : Helen Fielding
Tytuł : Dziennik Bridget Jones
Tytuł oryginału : Bridger Jones's diary
Stron : 368
Gatunek : Literatura współczesna

Od paru dobrych lat o uszy obijał mi się właśnie ten tytuł - jak nie film to książka, chociaż do tej pory miałam jedynie styczność z lekturą. Humorystyczna i lekko ironiczna, czyli tak jak lubię, pokusiłabym się na stwierdzenie, że książka jest przesycona typowym angielskim żartem do którego czasem się trzeba przyzwyczaić, bo nie koniecznie to co bawi Anglików bawić będzie i nas ( uwierzcie na słowo ).

Główną bohaterką jest tytułowa 30-paroletnia Bridget Jones, która stara się ułożyć sobie życie, przy czym jest przekonana, że załatwi wszystko dzięki schudnięciu, rzuceniu palenia i alkoholu oraz osiągnięciu równowagi psychicznej. Mimo swoich postanowień notorycznie je łamie i żyje z nadzieją że od jutra się poprawi, niestety jutro jest tą tajemniczą i odległą krainą która zazwyczaj nie nadchodzi :)

Nie powiem, zdarzały się zabawne momenty przy których kąciki ust kierowały się lekko ku górze. Z czasem myślenie Bridget zaczęło mnie trochę irytować, chociażby ciągłe liczenie kalorii, które każdego dnia różniły się diametralnie a w szczególności tych wyższych liczb musieliśmy zmierzyć się z narzekaniem typu " ile ja dzisiaj zjadłam!". Próby zmiany życia na lepsze kończą się zazwyczaj fiaskiem, zaczynając od życia towarzyskiego, kończąc na karierze zawodowej, przy czym znowu natrafiamy na marudzenie. Gdyby nie wątki humorystyczne, chyba nie dałabym razy wysłuchiwać kolejnych narzekań. Książka należy zdecydowanie do lekkich i łatwych od przyswojenia, przez co staje się idealną lekturą do zrelaksowania się. Tematyka zdecydowanie kobieca, przez co panom nie polecałabym.
Moja ocena : 6,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:

Czytaj dalej »

czwartek, 22 maja 2014

Wybieramy swój czytnik e-booków.

1
Czytanie w wersji elektronicznej staje się coraz bardziej popularne. Przede wszystkim chodzi tutaj o większy komfort przechowywania naszych zbiorów, ale i o dostępność do nowych książek nawet bez wychodzenia z domu. Ale na co zwracać uwagę przed zakupem idealnego dla nas sprzętu?

  1. Ekran - najważniejszy element naszego sprzętu. Na rynku  mamy duży wybór rodzajów ekranu, zależnie od ceny. Zazwyczaj najtańsze czytniki są wyposażone w ekrany LCD lub TFT. Kuszą zazwyczaj kolorem i wyglądem oraz dodatkowo kilkoma tak naprawdę nie potrzebnymi funkcjami jak oglądanie filmów czy zdjęć. Pojawia się pytanie - czemu mają taką niską cenę? Otóż kupując taki sprzęt kupujemy uboższego w funkcje tableta. To dokładnie tak jakbyśmy czytali swoje książki na telefonie czy komputerze. Takie urządzenia bardzo szybko męczą nasze oczy, przez co czytanie staje się nie tak komfortowe, jakbyśmy tego chcieli. Najlepszym wyborem będzie czytnik z ekranikiem e-ink lub pearl, który nazywany jest potocznie e-papierem, bo dokładnie tak wygląda. Nie emituje światła przez co nie męczy naszych oczu i możemy cieszyć się czytaniem dużo dłużej.
  2. Rozmiar ekranu - najczęściej spotykane są czytniki o rozmiarze cali. Mnie osobiście wydawało się, że to trochę za mało, ale okazało się że zdecydowanie wystarcza do czytania jak i do wygodnego trzymania w dłoni. Mniejszego nie polecałabym.
  3. Ekran dotykowy - moim zdaniem jest to bardzo przydatna funkcja. Może dotyk nie jest tak szybki i czuły jak w telefonach, ale chodzi tutaj przede wszystkim o komfortowe przerzucanie stron, przy czym idealnie spełnia swoją rolę. 
  4. Obsługiwane formaty plików - najpopularniejszymi są epub, mobi, txt, doc, pdf który czyta się niestety zazwyczaj nieco gorzej, bo występuje w oryginalnym rozmiarze, którego zazwyczaj trzeba przybliżać.
  5. Dodatkowe funkcje
  • ważną cechą jest posiadanie slotu kart SD, które powiększają pamięć naszego czytnika, ale i ułatwiają przenoszenie naszej biblioteczki
  • wi-fi - umożliwia zakupy bezpośrednio z internetu, co jest wyjątkowo komfortowe, ale nie nadaje się za bardzo do regularnego przeglądania stron.
  • odtwarzanie plików mp3 - przydaje się kiedy lubimy czytać i słuchać muzyki jednocześnie lub lubujemy się w audiobookach. 
     6. Cena -
  • do 200 zł - ekran LCD, czyli tak zwany "tablet dla ubogich"
  • do 300 zł -  zdecydowanie lepsze, bo można już znaleźć sprzęt z ekranem e-ink
  • 500-1000 zł - Najlepsze, posiadające wszystkie bajery typu wi-fi, funkcje notatek, słownik. Najlepsze ekraniki, zazwyczaj dotykowe.

     7. Kupić czy nie? - zakup poleciłabym na pewno osoba podróżującym, tym co cenią sobie komfort czytania a zarazem małe rozmiary, a przede wszystkim miłośnikom książek. Ze wzglądu na cenę nie polecałabym kupowania czytnika z nadzieją, że zakup zmobilizuje nas do czytania i nie ulegałabym modzie. Jeżeli kochasz czytać to jedynie nad czym bym się zastanawiała, uprzednio sprawdzając swój stan konta to jaki model wybrać. :)           
  
                           * Cena - jeżeli chcemy zakupić czytnik służący nam na lata musimy pogodzić się z dosyć wysoką ceną, chyba że nie boimy się kupować używanych sprzętów, którego na portalach aukcyjnych jest mnóstwo. 
Czytaj dalej »

wtorek, 13 maja 2014

Ken Kesey - Lot nad kukułczym gniazdem

6
Autor : Ken Kesey
Tytuł : Lot nad kukułczym gniazdem
Tytuł oryginału : One flew over the Cuckoo's nest
Stron : 347
Gatunek : Literatura współczesna



Chyba każdy czytelnik, albo fan kina słyszał o tym tytule. Kiedy dowiedziałam się o tej książce wiedziałam, że chce jak przeczytać  i bardzo zastanawia mnie fakt czemu zrobiłam to dopiero teraz :) Pierwsze odczucie po przeczytaniu kilku stron były pozytywne, a nawet dające mi gwarancje, że nie będę się nudzić.

Akcja rozgrywa się w szpitalu psychiatrycznym, do którego trafia nowy pacjent. Jest nim McMurphy przedstawiający się jako typowy zabijaka i kanciarz, który nie stroni od kobiet.Próbuje wywinąć się  od wyroku sądowego udając chorego psychicznie. Cała ta sytuacja jest jednym wielkim żartem dla McMurphy'ego dlatego wygłupy są na początku dziennym, przez co przez resztę pacjentów jest uznawany jako rozrywka i jako miła odmiana po latach monotonii. Niestety szybko dowiaduje się, że osobą która decyduje o jego zwolnieniu jest Wielka Oddziałowa z pozoru miła i serdeczna, która do tej pory była głównym obiektem żartów i kpin. Oddziałowa niestety nie była typem kobiety " do rany przyłóż", bardziej się jednak utożsamiała z katem, którego celem było zawładnięcie oddziałem na tyle, żeby każdy chodził jak w zegarku, a jeśli ktoś nie zgadzał się z zasadami czekała go surowa kara. Mniej zauważalną postacią, co nie oznacza że mniej ważną jest Indianin który jest nazywanym Wodzem, udający głuchoniemego, który w książce pełni rolę narratora.

Cała fabuła jest umiejętnie skonstruowana przez co wciąga niesamowicie, zakończenie zaś zaskakujące. Autor pokazuje nam bardzo bezpośrednio techniki leczenia jakie stosowało się dawniej, chociaż jak dla mnie trudno nazwać to leczeniem, bardziej dręczeniem a nawet i katowaniem ( elektrowstrząsy rodem z krzesła elektrycznego czy o zgrozo lobotomia nie są żadną terapią!) mężczyzn którzy jakby się im dokładniej przyjrzeć wcale nie byli chorzy, a samotni i zagubieni w całym systemie.
W sieci można znaleźć małą ciekawostkę na temat autora, który podobno poddał się terapii elektrowstrząsowej jako student, który uczestniczył w rządowym programie nad środkami psychomimetycznymi oraz często pisał pod wpływem środków takich jak marihuana czy LSD, przez co w książce możemy znaleźć tyle barwnych opisów odurzenia ;).
Moja ocena : 9/10
Czytaj dalej »

środa, 30 kwietnia 2014

Giovannio Guareschi- Don Camillo

2
Autor : Giovannio Guareschi
Tytuł : Don Camillo

Bardzo rzadko zdarza mi się podchodzić do jakiejś książki 2 razy.  W tym przypadku własnie tak było. Za pierwszym razem książka kompletnie nie przypadła mi do gustu więc odłożyłam ją na bok, miałam wrażenie że nie wiem o czym czytam, więc stwierdziłam że nie ma to dalszego sensu i zakończyła czytanie. Po jakimś czasie jednak książka na tyle mnie intrygowała swoim widokiem, że zaczęłam ją od początku. Może dlatego że długość książki nie jest powalająca, przez co stwierdziłam że jeśli nie będzie mi się podobała to nie będę się męczyć długo :)

Historia opowiada o proboszczu Don Camillio, który zawzięcie konkuruje wraz z wójtem Pepponem z którym mimo różnicy w poglądach politycznych jest jego serdecznym przyjacielem. Dodatkowo poznajemy jeszcze mieszkańców miasteczka w krótkich opowiadaniach.

Powiem szczerze, że nie wiem co mam sądzić o tej książce, z jednej strony całkiem humorystyczna ( jednak mnie jakoś brzuch nie rozbolał ze śmiechu ) a z drugiej chyba jednak nie moje klimaty. Dzięki temu idzie czytać i nawet całkiem dobrze się przedziera przez tekst, jednak jest on pisany nieco innym językiem, niż reszta książek. No cóż mogę powiedzieć na temat tej książki, nie zrobiła na mnie wrażenia i wiem już dziś że nie sięgnę po inne książki z tym bohaterem. Niestety po takich opiniach jakie czytałam, zawiodłam się bo liczyłam na coś stanowczo lepszego.
Moja opinia : 5,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu : 

Czytaj dalej »

wtorek, 29 kwietnia 2014

Federico Moccia - Tylko Ciebie chcę

8
Autor : Federico Moccia
Tytuł: Tylko Ciebie chcę
Tytuł oryginału : Ho voglia di te
Stron : 480
Gatunek : Literatura młodzieżowa



Całkiem niedawno mogliście przeczytać moją recenzję na temat " Trzech metrów nad niebem", niestety nie byłam do końca zadowolona lekturą, ale stwierdziłam że jeżeli mam okazję to przeczytam i drugą część. Zazwyczaj pierwsza część z serii jest najlepiej oceniana, jednak nie zawsze, tą książkę zaliczam zdecydowanie do tej drugiej grupy. Gdy patrzę na okładkę mam wrażenie że ktoś odwalił robotę, bez szczególnych efektów, bo jest po prostu tandetna, i gdybym miała oceniać książkę po okładce, nie zwróciłaby mojej uwagi. Jeżeli ktoś ma zamiar przeczytać część pierwszą i nie orientuje się w temacie, odradzam czytanie mojej opinii, bo mogę popsuć zabawę ;)

Po rozstaniu z Babi, Step postanawia rozstać się z Rzymem na 2 lata wyjeżdżając do Nowego Jorku, zostawiając za sobą całe dotychczasowe życie, a w szczególności tęsknotę za ukochaną z nadzieją że ból rozstania minie. Jednak postanawia wrócić. Zupełnie inny, nie myślący jedynie górą mięśni, spokojniejszy, może dlatego że starszy i w końcu poukładało mu się w głowie. Dostaję nawet pracę, i to nie byle jaką, bo posadkę w telewizji. Jednak nie obyło by się bez romansu, ale tym razem jest nią Gin, która jest nieporównanie lepszą postacią niż Babi! Poniekąd byłam szczęśliwa, że autor nie ciągnie wątku dotyczącego tej dziewczyny.

Poznajemy zupełnie innego Stepa, którego zdecydowanie bardziej darze sympatią, a Babi która nieco irytowała mnie swoim zachowaniem, jest zaledwie wspomniana, chociaż jej rola jest niezaprzeczalnie wpływa na rozwój sytuacji. Książka jest zdecydowanie dojrzalsza, nie podkleiłabym jej do kategorii młodzieżówek, ani do typowego romansidła. Końcówka jest bardzo zaskakująca, przy około 100 stronach do końca nie idzie się niemal oderwać od książki, bo akcja się tak rozwija. Nie kończy się dobrze, z resztą podobnie jak pierwsza część. Moim zdaniem jest bardziej warta przeczytania niż poprzednia.
Moja ocena : 8,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu :


Czytaj dalej »

środa, 23 kwietnia 2014

Tess Gerritsen - Ogród kości

6
Autor : Tess Gerritsen
Tytuł : Ogród kości
Tytuł oryginału: The Bone garden
Stron : 416
Gatunek : Thriller, sensacja, kryminał 




I kolejna książka Gerritsen wpadła w moje sidła. Zazwyczaj kiedy mam ochotę przeczytać coś dobrego, sięgam właśnie po jej książki i raczej się nie zawodzę, także nikt nie musi mnie do tego zachęcać. Dużego wyboru już nie mam, bo przeczytałam już większość książek tej autorki. Obawiam się tylko momentu kiedy stanę przed faktem dokonanym i przeczytam wszystkie :) A tak poza tematem  znacie może równie dobre serie książkowe?

Tym razem Gerritsen zagłębia nas w kolejną tajemnice, mianowicie szczątków znalezionych w ogrodzie na tyłach starej posiadłości, której aktualną właścicielką jest Julia Hamill. Kości okazują się być stare, a nawet bardzo stare, bo wstępne wyliczenia dają wynik około dwustu lat. Julia postanawia dowiedzieć się więcej na temat domu oraz próbuje rozwiązać tajemnicę kości należących niegdyś do kobiety i zaczyna z mała pomocą przeszukiwać historię. Tutaj autorka wprowadza nas w życie, które toczyło się w latach 1830. Norris Marshall, student medycyny zostaje wplątany w tajemnicze zabójstwa. Każde z nich dziwnym zbiegiem okoliczności związane jest ze szpitalem w którym praktykuje Norris. Jedyną osobą która widziała morderce i jest w stanie oczyścić go z zarzutów, jest irlandzka dziewczyna, która w tych czasach nie była wiarygodnym świadkiem ze względu na pochodzenie.

Myślę że nikogo nie zaskoczę, jak powiem że książkę czyta się niemal jednym tchem, bo jest na tyle wciągająca? Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych, dość odległych od siebie, które przeplatają się ze sobą. Wysoko postawiona poprzeczka, ale Gerritsen bez dwóch zdań podołała zadaniu. Jak zwykle bogate opisy sytuacji, sporo medycznych wątków, szczególnie dotyczących XIX w, w których dowiadujemy się na przykład o metodach leczenia, które praktykowali w tych czasach lekarze. Co prawda czytałam lepsze książki tej autorki, ale mogę zapewnić że przy tej nie będziecie się nudzić ;)
Moja ocena : 7,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:

Czytaj dalej »

środa, 16 kwietnia 2014

Sony PRS600 - mój czytnik

13
Jakiś czas temu postanowiłam zaopatrzyć się w czytnik. Z tego powodu, że urodziny mam dopiero w listopadzie , do świąt daleko a czytnik sobie wymarzyłam w sierpniu tamtego roku, więc sprezentowałam go sobie bez okazji. Nie potrafię sobie wyobrazić życia bez książek, więc długo się nie zastanawiałam . Byłam wtedy na wyspach otoczona tylko i wyłącznie anglojęzycznymi książkami, a wiedziałam że i tak przyda mi się zbiór całej biblioteczki w jednym małym urządzeniu, także zaczęłam przeszukiwać ebay. Znalazłam całe mnóstwo używanych czytników i na tym się skupiałam, bo nie chciałam wydawać astronomicznych sum za nowe urządzenia. W końcu trafiłam na SONY PRS600 za dość okazyjną cenę. Nie do końca jestem przekonana do używanego sprzętu , ale ten zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Zestaw zawierał instrukcje obsługi, kabel USB, czytnik oraz dopasowane do tego modelu etui. Jedyną rzeczą po której mogłam w ogóle stwierdzić, że sprzęt był używany i w ogóle wyciągany z pudełka było kilka jasnych psich kłaków przyklejonych do etui. ;) Jest to mój pierwszy czytnik i jedyny z resztą który trzymałam kiedykolwiek w dłoniach, więc brak mi jakiegokolwiek porównania.

Wizualnie prezentuje się bardzo elegancko i solidnie. Przód wykonany z metalu na którym nie odznaczając się odciski palców,a tył jakby z mocno utwardzonej gumy, dzięki której pewnie leży w dłoni, niestety tutaj bardzo łatwo o tłuste odciski. Na 6 calowym ekraniku dotykowym, jest przejrzyste  i intuicyjne menu. Czytnik niestety nie ma języka polskiego, ale myślę że nawet osoba która nie zna języka nie miałaby większych problemów z obsługą. Mój model niestety nie ma wi fi, ale posiada funkcje notatek, słownika, możliwości przeglądania zdjęć, obsługuje MP3, a nawet daje nam możliwość rysowania. Strony możemy przewijać guzikami które moim zdaniem są umieszczone w najlepszym możliwym miejscu lub rysikiem, który skrywa się w obudowie.

Co do ekranu mam małe zastrzeżenie do kontrastu. Niestety nawet przy pochmurnym dniu, gdzie zwykłą książkę czytalibyśmy bez problemu, tutaj potrzebne jest oświetlenie, w słońcu czyta się idealnie, nic się nie odbija, ani nie razi w oczy. Przy zapalonej lampce czasem pojawiają się niewielkie refleksy świetlne, ale ja radzę sobie z nimi w bardzo prosty sposób, zmieniam lekko kąt trzymania czytnika. Bateria moim zdaniem mogłaby być trochę lepsza. Podsumowując, sprzęt godny polecenia ;)
Czytaj dalej »

piątek, 11 kwietnia 2014

Fedrico Moccia - Trzy metry nad niebem

3
Autor : Federico Moccia
Tytuł: Trzy metry nad niebem
Tytuł oryginału: Tre metri sopra il cielo
Stron : 344
Gatunek: Literatura piękna, młodzieżowa


Lubię czytać książki na podstawię których powstała ekranizacja, oczywiście w niezmienionej kolejności - książka a później film. Dzięki temu porównuję i wyszukuję zmian pomiędzy oryginałem, a robię to z wielką chęcią. Oczywiście tutaj pierwsza była książka, o tytule identycznym co film, także nie mamy wątpliwości czy sięgnęliśmy po właściwą lekturę. Co do filmu nasłuchałam się samych "ochów" i "achów", a czy książka jest również tak dobra?

Już na początku mamy całkiem bliskie spotkanie głównych bohaterów, jeszcze wtedy nie znających się, a co więcej, są bez zupełnej świadomości co wydarzy się między nimi później. Babi 16-letnia dziewczyna, z dobrego domu, jedna z lepszych w swojej klasie, z nienagannym zachowaniem, przez przypadek poznaje Stepa, który jest zupełną odwrotnością. Typowy chuligan, który myśli że górą mięśni może załatwić wszystko, fan szybkiej jazdy na motorze i robienia wszystkiego co zakazane. Mimo takich różnic pojawia się miedzy nimi więź emocjonalna, której nie jest w stanie zerwać nikt, nawet próbujący interweniować rodzicie dziewczyny.  Jednak z czasem zauroczenie przemija i zaczyna się odzywać rozum.

Powiem szczerze, że mnie jakoś tak książka nie powaliła na kolana, nie mogę jednak określić że była zła, moim zdaniem była po prostu przeciętna. Główni bohaterowie jakoś nie zaskarbili sobie u mnie większej sympatii. Babi która była wychowywana w domu dość wpływowych rodziców, była nauczona co jest dobre, a co złe, może trochę za krótko trzymana ale wydawała mi się rozsądna. A jednak nie. Od momentu poznania Stepa i to jeszcze w niezbyt przyjemnej i sympatycznej sytuacji zaczyna po porostu wariować i tracić rozum. Ale czy to nie tak wygląda zauroczenie? A znowu Step na pierwszy rzut oka moim zdaniem ma jakieś rozdwojenie jaźni. :P W jednym momencie siła rozumu stoi daleko w tyle przed siłą mięśni przez co z radością i bez problemu, jak i oczywiście bez żadnych zahamowań potrafił pobić każdego, kto nawinął mi się pod rękę a za chwilę czytamy o tym, że potrafi być całkiem w porządku, ba nawet stać go na romantyczne gesty i okazywanie uczuć. Co prawda przy Babi zaczyna się zmieniać na lepsze, ale jego destrukcyjna osobowość nie daje spokoju. Tą drugą osobowość zdecydowanie bardziej polubiłam, ale niestety ta pierwsza nadal z hukiem wysuwa się na prowadzenie. Ale fakt, faktem  fabuła jest całkiem dobrze wykreowana co skutkuje tym , że całkiem dobrze się czyta. Zawiera wątki wspomnień, ale i też w miarę czytania autor umieszcza zdania budujące napięcie, informując nas że zdarzy się coś istotnego, ale moim zdaniem zrobił to ciut nieporadnie. Patrząc na ogół, historia jest smutna, w szczególności zakończenie.
Moja ocena : 7/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:


Czytaj dalej »